presto
Felietony,  Ogólnie,  Recenzje

[Recenzja] Pysznie i przyjemnie w Presto

Po pięknym i ciepłym majówkowym dniu, nastała przyjemna sobotnia noc. Zamiast siedzieć w domu, postanowiliśmy wyjść z koleżanką do parku na spacer. Po dłuższym czasie miłej i wesołej konwersacji, zaczęło nam burczeć powoli w brzuszkach. Postanowiliśmy, więc wrócić do serca miasta, które w soboty ukazuje za co tak naprawdę: “Kocha się Łódź”. Piotrkowska jak zawsze zachwyca, ale w taki wieczór jak ten, gdy pogoda tak dopisuje, czuć niesamowitą magię tej ulicy. Wracając jednak do naszego głodu, naprawdę nie zaszliśmy daleko, kiedy po prostu wybór padł na pizzerię Presto przy ul. Piotrkowskiej 27.

Lokal bardzo przytulny, dobrze oświetlony i mający swój charakter. Nie rozbrzmiewają tutaj włoskie utwory, ale pamiętajmy, że to nie obowiązek lecz taki dodatek. Zabrakło również trochę poczucia intymności, ponieważ stoliki poustawiane są blisko siebie. Po chwili podeszła do nas kelnerka i mogliśmy już złożyć zamówienie. Zostaliśmy poinformowani, że lokal zamknięty będzie za 30 minut, ale wiedzieliśmy, że w tym czasie zdążymy zaspokoić nasz apetyt. Moja towarzyszka wybrała dla nas pizzę o nazwie: “Senza Pomodoro”, co z włoskiego oznacza “bez pomidora”. Dla ironii zamówiliśmy ją z dodatkowym składnikiem, czyli pomidorem.  Po chwili otrzymaliśmy już pizzę wraz z sosem pomidorowym i czosnkowym. Do naszej dyspozycji były również oliwy. Jednak tym razem postanowiłem nie dodawać ani jednego, ani drugiego, ale za to moja kompanka powiedziała mi, że sosy są rewelacyjne.

Najważniejszy bowiem dla głodnego jest ten pierwszy kęs. Pozostawia bowiem on w pamięci odpowiedź na bardzo ważne pytanie: “Czy warto tu wracać, czy może omijać to miejsce szerokim łukiem?”.  Nie bez powodu mówi się: “Przez żołądek do serca”. Tym razem nie potoczyło się inaczej. Po spróbowaniu od razu można stwierdzić, że znają się tu na robieniu pizzy. Składała się ona z sosu czosnkowego, pieczarek, boczku, chilli, mascarpone, parmezanu oraz wspomnianego wcześniej pomidora. Ciasto chrupiące i bardzo dobre. Wszystko razem stworzyło idealne połączenie, które sprawiało, że przysmak z Italii smakował doskonale, mimo że lekko się rozlał. Ta idealna kompozycja spowodowała, że mimo mojej pierwszej wizyty w Presto, miło mi się będzie tam wracać.

Cena pizzy: “Senza Pomodoro” o rozmiarze 38cm wynosiła 34,50 natomiast 30cm to 28,50zł.

 

Ocena:
Obsługa – 8/10
Pizza – 8,5/10
Sosy – 9/10
Wystrój i klimat – 7/10
Ocena końcowa – 8,1