italica
Felietony,  Nowości,  Ogólnie,  Recenzje

[Recenzja] Cudo prosto z “PIZZERIA ITALICA”

Nadszedł ten dzień kiedy wraz z moją towarzyszką postanowiłem wybrać się do pizzerii przy alei Kościuszki 33. Od kiedy usłyszałem o tej restauracji po prostu wiedziałem, że jak tam nie pójdę to po prostu umrę. Ocena na Facebooku, czyli 4,9 na 5 nie mogła być przecież kłamstwem.

Kiedy weszliśmy do środka zobaczyliśmy niesamowity włoski piec do pizzy. Przez chwile myślałem, że śnie. Za chwilę mogę doświadczyć kulinarnego uniesienia a jestem przecież tylko w sercu Łodzi. Pizze jak przystało przygotowuje nie kto inny jak Włoch.  Jednak najważniejsze spostrzeżenie to cały wystrój lokalu. Pamiętacie może tą scene z Ojca Chrzestnego, kiedy Michael Corleone osobiście dokonał egzekucji na dilerze heroiny Virgilu Sollozzu oraz skorumpowanym kapitanie nowojorskiej policji McCluskeyu. To miejsce bardzo mi je przypominało, właśnie to sprawia, że ta restauracja ma niesamowitą atmosferę, którą jeszcze bardziej podkręca wydobywająca się z głośników włoska muzyka. Cała ta otoczka sprawiała, że poczułem się jakbym wszedł do restauracji na Sycylii.

Po zajęciu stolika podeszła do nas przesympatyczna kelnerka, która zauważyła, że prawdopodobnie wybraliśmy się tu pierwszy raz. Od razu poinformowała nas jak wygląda pizza oraz z jakimi dodatkami nam ją poddadzą. Nikogo nie zdziwi zatem fakt, że we Włoszech nie poddaje się sosu pomidorowego czy czosnkowego. Tutaj dostaliśmy oliwę łagodną oraz z papryczek chilli. Wybór padł na pizze Contandine, co na nasz język znaczy chłop. Składała się ona z sosu pomidorowego, sera mozzarella, białej kiełbasy,cebuli, papryki, fasoli szparagowej i czosnku. Po pięciu minutach od złożenia zamówienia, danie ukazało się naszym oczom.

Już sam widok napawał wielkim optymizmem. Pizza została poddana na cienkim, chrupiącym cieście. Pierwszy kęs i od razu dotarłem na sam szczyt kulinarnych doznań. Kiedy zamknąłem oczy, czułem się jak najszczęśliwszy człowiek na świecie. Czułem się jakbym odnalazł swoją Itakę, po dziesięcioletniej tułaczce po świecie. Gdy połknęliśmy ostatni kęs chcieliśmy, aby ten sen trwał wiecznie i zamówiliśmy jeszcze Margaritę. Polecam wam się wybrać i spróbować, czegoś niesamowitego, po prostu boskiego.

Cennik:

Ceny wahają się od 17 do 30 zł za pizzę, która ma rozmiar 32 cm.

Ocena:
Obsługa – 9/10
Pizza – 9,5/10
Sosy – 9/10
Wystrój i klimat – 10/10
Ocena końcowa – 9,375

P.S. Wiem, że gdy inni redaktorzy wybiorą się na tą pizze obniżą noty swoim recenzjom, bo jest to pizza 3 klasy lepsza niż wszystkie inne jakie były do tej pory oceniane na tej stronie.